poniedziałek, 11 listopada 2013

*2*

Wraz z Alex'em doszłam do swojego domu. Zaprosiłam go. Wiedziałam, że to nie był dobry pomysł, bo go nie znałam. Ale nie bałam się. Jak zwykle. Powiedziałam, żeby zaczekał na mnie w kuchni, a ja za ten czas poszłam się przebrać. Gdy już wyszłam z pokoju ubrana w czystą koszulę i spódnicę Alex normalnie siedział przy stole wpatrując się w swój telefon.
- Już jestem - powiedziałam - szybko, bo nie chcę się spóźnić.
W odpowiedzi tylko uśmiechnął się. Po chwili poprosił o mój numer. Oczywiście podałam mu. Nagle poczułam, że serce bije mi mocniej i szybciej.
Szliśmy powoli przez park słuchając śpiewu ptaków. Nagle nie wiadomo skąd wyskoczył Dan. Był bardzo wściekły.
- Dan, co ty tu robisz? - zapytałam.
- Dlaczego mi to robisz? Wiesz, jak bardzo cię kocham i nie chcę stracić! - zaczął szarpać Alexa.
- Dan, uspokój się! - krzyczałam - To tylko znajomy, którego dzisiaj poznałam!
Wtedy Alex zapytał:
- Kto to jest? O co chodzi?
- Nie ważne, nie wtrącaj się! - wykrzyknęłam ze złością. Puściłam Dana. Zaczęłam biec, nie wiedziałam nawet gdzie. Zatrzymałam się przy pustej ławeczce. Usiadłam. Trochę ochłonęłam. Zamknęłam oczy. Nagle poczułam czyjś oddech na swojej twarzy. Otworzyłam oczy.
- Alex..
Nie zdążyłam dokończyć. Alex lekko musnął mnie w wargi. Po pewnej chwili, odezwałam się:
- Ja ciebie nawet nie znam.
- A co chcesz o mnie wiedzieć?
- Wszystko.. Ale nie teraz. Spóźnię się.
- Spotkajmy się tutaj o 14.30! Będę czekał!
- Dobra, przyjdę, cześć! - wykrzyknęłam i pobiegłam w stronę pracy.
Biegłam co sił w nogach, aby się nie spóźnić. Byłam bardzo zestresowana.
Weszłam do wielkiego, zielonego budynku. Siedziałam tam godzinę. Pytali mnie o wszystko, dosłownie. Rozmawialiśmy w miłej atmosferze. Każdy na mnie patrzył jak na jakiś skarb. Wszystko przebiegło pomyślnie. Przyjęli mnie. Bardzo się ucieszyłam.
Pobiegłam do domu. Była dokładnie 14.00.
- Mam pół godziny, muszę się przebrać
Szybko założyłam full capa, czarno - białą bejsbolówkę, czarne rurki oraz białe trampki i wyszłam.

______________________________________
Kolejna część, pozdro.
PATKA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz